Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze archiwalne:

  • ~uki

    a calkiem przypadkiem nowy nod skanuje pendrivy

    05-12-2008, 01:28

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~romek

    uzywam pendriva i linuksa i dziwnym trafem wcale sie nie obawiam wirusów

    05-12-2008, 05:02

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Infro

    Wyłączenie autouruchamiania jest skuteczne do momentu, gdy gość otworzy Mój Komputer i kliknie dwa razy na ikonie pendrive'a, aby go otworzyć, ponieważ autorun.inf i tak uruchomi wtedy wirusa.

    05-12-2008, 11:52

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~knj

    [quote]
    ~romek

    uzywam pendriva i linuksa i dziwnym trafem wcale sie nie obawiam wirusów...
    [/quote]

    Ja też. Informacja mało ważna;)

    05-12-2008, 12:04

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~czyed

    Infro: bo nie wyłączył do końca tego mechanizmu. (patrz: "nautilus -> edycja -> preferencje -> Nośniki -> Oprogramowanie -> Nic nie rób") Nic nie zrobi, kompletnie nic, wyłączone na stałe. Jak to jest w Windowsie? ;)

    05-12-2008, 12:44

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Cardill
    m
    Użytkownik DI Cardill (922)

    Dlatego nie klika się na przypał ikony pendrajwa, tylko z menu kontekstowego wybiera eksploruj, albo używa TC.

    Nie ma to jak w dobie internetu wirusy dyskietkowe :) Powrót do przeszłości :)

    05-12-2008, 12:47

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Infro

    @Cardill: Widziałem programy, które pod Eksploruj też podpinały uruchamianie, sam nie wiem, jakim cudem. Chyba najlepszym sposobem jest wpisywanie "z palca" litery napędu w pasku adresu.
    Ja pod Windowsem używam TC, a w domu i w pracy mam Linuksa, więc i tak leję na wirusy -- ale problem mają ludzie, którym naprawiam kompy, a którzy właśnie klikają bezmyślnie w ikony, przsparzając mi co jakiś czas tej samej pracy :D

    05-12-2008, 14:00

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Cardill
    m
    Użytkownik DI Cardill (922)
    [w odpowiedzi dla: ~Infro]

    Może w momencie infekcji zmieniają działanie menu kontekstowego i podmieniają z uruchom. Innego wyjścia nie widzę

    05-12-2008, 16:07

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~hellypton

    Wystarczy Flash disinfector. Blokuje on w pewnien sposób autorun.inf tak, że nie da rady go nadpisać tak o.
    99% wirusów pendrive'owych nie zadziała na tak zabezpieczonym penie.

    05-12-2008, 19:13

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Infro

    Flash Disinfector, to podstawa -- ale tylko jeśli chodzi o zabezpieczenie pendriva. Robactwo się kopiuje, ale nie potrafi stworzyć autoruna, więc pendrive zachowuje się, jakby był czysty (programy nie mają sposobu na uruchomienie). Gorzej z komputerami: dwuklik na ikonie i już zainstalował się amvo, ckvo czy inne cholerstwo, które będzie sobie działać w systemie i zarażać każdy wymienny napęd.

    05-12-2008, 20:09

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~hellypton

    @Infro:
    No to już zależy w co się klika...

    A swoją drogą już wiemy czemu ZUS używa dyskietek :P

    05-12-2008, 22:03

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Yagar

    Pracuję z klientami, którzy dostarczają mi dane na nośnikach, własnie między innymi na "gwizdkach" i statystycznie co drugi pen jest zarażony! Uważajcie na Peny! Włożysz i nawet nie wiesz a Twój komp jest już zainfekowany, szczególnie własnie tymi trojanami.

    06-12-2008, 12:07

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~leszek

    Panda USB Vaccine. Jest to bezpłatne rozwiązanie, które pozwala użytkownikowi zablokować funkcję AutoRun zarówno na swoim komputerze, jak również na dyskach USB i innych urządzeniach.
    http://www.panda(...)vaccine/

    27-11-2010, 17:53

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~AnonimAnus
    [w odpowiedzi dla: ~leszek]

    Tak? A pod Linuksem system operacyjny oferuje odpowiednie rozwiązania...

    27-11-2010, 17:57

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy