
Dlatego nie klika się na przypał ikony pendrajwa, tylko z menu kontekstowego wybiera eksploruj, albo używa TC.
Nie ma to jak w dobie internetu wirusy dyskietkowe :) Powrót do przeszłości :)
@Cardill: Widziałem programy, które pod Eksploruj też podpinały uruchamianie, sam nie wiem, jakim cudem. Chyba najlepszym sposobem jest wpisywanie "z palca" litery napędu w pasku adresu.
Ja pod Windowsem używam TC, a w domu i w pracy mam Linuksa, więc i tak leję na wirusy -- ale problem mają ludzie, którym naprawiam kompy, a którzy właśnie klikają bezmyślnie w ikony, przsparzając mi co jakiś czas tej samej pracy :D
Flash Disinfector, to podstawa -- ale tylko jeśli chodzi o zabezpieczenie pendriva. Robactwo się kopiuje, ale nie potrafi stworzyć autoruna, więc pendrive zachowuje się, jakby był czysty (programy nie mają sposobu na uruchomienie). Gorzej z komputerami: dwuklik na ikonie i już zainstalował się amvo, ckvo czy inne cholerstwo, które będzie sobie działać w systemie i zarażać każdy wymienny napęd.
Panda USB Vaccine. Jest to bezpłatne rozwiązanie, które pozwala użytkownikowi zablokować funkcję AutoRun zarówno na swoim komputerze, jak również na dyskach USB i innych urządzeniach.
http://www.panda(...)vaccine/
Tak? A pod Linuksem system operacyjny oferuje odpowiednie rozwiązania...


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.