No to tak w skrócie. Ale fakt, jeżeli zależy wam na marnym serwerze teraz i później i drogich kosztach za 3 lata to proszę bardzo.
Jak dla mnie lepiej pozostać przy rozwiązaniach OpenSource które są na dzień dzisiejszy o wiele lepsze (przykład porównania Apache i IIS czy samego Windowsa i i systemy Unixowe).
Lepiej wychować sobie dobrego administratora który zna się na swojej robocie jak później płacić słono za oprogramowanie Microsoftu. De facto z całego pakietu pokusił bym się co najwyżej o Visual Studio ale nie zmienia to faktu że gEdit z paroma wtyczkami + konsola w zupełności mi go zastępują :-D
Zresztą po to jest support. Jeżeli sobie z czymś nie radzisz to Oni Ci pomogą. Z drugiej strony ten sam support oferuje wam społeczność OpenSource, google (jako wyszukiwarka) oraz wiedza i praktyka przyzwoitego administratora którego zatrudnicie (ktoś i tak musi przy tym siedzieć z kawą i gazetą).
No i nie wyobrażam sobie serwera na systemie plików NTFS. Okropnie komplikuje to sprawy które załatwiane są za pośrednictwem ex3.
Nietoperek, nikt nie mówił o darmowym :P Po 3 latach będziesz musiał zapłacić a wiesz czemu ten okres nie jest krótszy ? Bo jak rozbuduje Ci się infrastruktura a ekipa przyzwyczai się do oprogramowania to jego zmiana będzie katorżniczą robota więc taki Franek będzie wolał wybulić na Windowsa.
"Pomysł moim zdaniem bardzo dobry – jestem ciekawy co ich tknęło aby takie rzeczy robić bo i XP kosztuje 300, teraz będą rozdawać serwerowe oprogramowanie..."
Może dlatego ze Windows jako serwer jest do niczego i nadal z powodzeniem jest zastępowany przez unixowe systemy (Debian jest bardzo popularny w tym względzie) i Apache. Ot przykład Wikipedi która od jakiegoś czasu w całości działa na serwerowej edycji Ubuntu.
Zresztą spotkać serwer postawiony na Windowsie to nie lada sztuka.
W ten sposób przynajmniej niektórzy się skuszą na taką akcje i marność serwera zastąpią tym że wygodniej się go będzie konfigurować.
"Office Small Business staniał o połowę."
Bo jest z powodzeniem zastępowany przez OpenOffice :P
"no i chyba widzimy kto mowi o darmowym ;)"
No tak. Poza tym trzeba by zmienić temat w ogóle. Oprogramowanie nie jest za darmo. Za darmo by było jak bym je dostał - mam i koniec. To raczej próbka (diler narkotykowy to dobre porównanie). Chcesz więcej to kup a to co do stałeś użyjesz przez 3 lata a potem oddaj. Akurat tyle żeby się uzależnić i kupić więcej zamiast zastąpić tańszym i fakt faktem lepszym.
Nie jest to krok w kierunku małych firm. Krokiem w kierunku małych firm jest wolne oprogramowanie które staje się coraz łatwiejsze w użyciu. To co robi Microsoft to wciskanie się ze swoim badziewiem tam gdzie go nie chcą z jedną ręką wyciągniętą ku tobie i drugą z rachunkiem który da Ci "chwilę później".
Pozdrawiam
Nie przeczę. Dla mnie zakup to 2 dni rzetelnej roboty lub 3 zwykłej... no może 4 bo nie lubię siedzieć z nożem na karku.
Ale po pierwsze nie mogę go używać bo nie da się go zainstalować na niczym innym jak Windows a tego syfu nie używam.
Po drugie OO jest wieloplatformowy.
Po trzecie nie ma z nim tyle problemów. MS Office nie jest kompatybilny z niczym innym jak z samym sobą :P Już nie mówiąc o tym że z Windowsa ni jak bez dodatkowego softu nie da się nawet przeglądnąć partycji Linuxowej.
Ogólnie do luftu z tym wszystkim. Lepiej spędzić parę godzin z google, poczytać troszkę o unixowych systemach i się powoli zaczynać zapoznawać. Dla firm jest to świetne rozwiązanie.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.