O JĘZYKU I SŁOWACH WULGARNYCH:
Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej podobnie jak prawo międzynarodowe zabrania prewencyjnego
czyli zapobiegawczego cenzurowania publikacji a to znaczy iż stosowanie automatycznej cenzury
jest przestępstwem według prawa międzynarodowego i polskiego.
Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej i prawo międzynarodowe pozwala każdej osobie pozyskiwać
i rozpowszechniać wiadomości a to znaczy, że przeszkadzanie w rozpowszechnianiu pozyskanych
wiadomości w dowolnym języku jest przestępstwem.
Język wulgarny jest językiem ludowym czyli powszechnym a więc zabranianie posługiwania się
nim jest przestępstwem według Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej i prawa międzynarodowego
ponieważ każdy naród ma prawo do posługiwania się swoim językiem a więc także językiem
wulgarnym lub słowami wulgarnymi będącymi częścią języka narodowego gdyż zabranianie
posługiwania się jakimiś słowami jest zabranianiem posługiwania się językiem narodowym:
http://found(...)pot.com/
http://found(...)loog.pl/
http://www.tobeineloi.blogx.pl/

zakończenie tego artykułu najbardziej mi się podobało :) rewela :D
Bzdura. To albo językiem ojczystym albo cudzym a wulgarne słowa, to w ogóle żaden język. JAK BARDZO RANIĄ TE SŁOWA, SZCZEGÓLNIE KOBIETY, KTÓRE SĄ OCZERNIANE, BO IDĄ SAME NA PRZYKŁAD. SĄ CZĘSTO ŚWIĘTE A INNI CO Z ICH IMIENIEM ROBIĄ? I NA CO NARAŻAJĄ TE SŁABE ISTOSTY - NA TO, ŻE NAPRAWDĘ SIĘ STOCZĄ PRZEZ TE SŁOWA. GDY SĄ NA STUDIACH I DALEKO OD RODZICÓW, TO JEST IM WYJĄTKOWO CIĘŻKO.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.