Dorabiają sobie pracownicy. Bo dlaczego nie? skoro pieniądze są na wyciągnięcie ręki a klient grzecznie podaje dane umożliwiające dowolne manipulowanie kontem (taka polityka bezpieczeństwa w tym banku). Kto by nie był przyjazny dla takiego gościa co oddaje kilkadziesiąt tysięcy? Ile to razy miła pani dzwoniła do mnie z zastrzeżonego telefonu, niby z lukasbanku i wypytywała o to o co nie powinna. Spróbujcie rozwiązać umowę - przekonacie się wtedy z kim macie do czynienia.
Dobrze ze to przeczytalem wlasnei szukalem banku jestem niezadowolony z obslugi w pko bp szczegolnie dlatego ze ejstem bardzo dobrym klientem i zastanaiwalem sie nad lucas bankiem.To co przeczytalem skresla ten bank.
PS rozumiem tez ze lucas oddal 100 tys zl zamiast 81 tys za straty moralne jakie ten pan poniosl nerwy irytacje etc.
W USA byłoby to niemożliwe. Po pierwsze: zabezpieczenia w banku uniemożliwiałyby dostęp pracowników do kont klientów. Po drugie: gdyby już doszło do takiej sytuacji to bank natychmiast załatwiłby sprawę polubownie oddając co najmniej dwa razy tyle. Po trzecie: taki złodziej dostałby minimum 10 latek. Niestety mieszkamy w kraju gdzie opłaca się kraść, a duży może więcej (jeżeli nie wszystko).
Rumbak z tym 10 latek to fantazja Cię poniosla,
facet się napracował sporo żeby kase od złodzji luasa odzyskać, i pomyśleć że gdyby nie wyborcza to orżneli by go na 100.000. jestem ciekaw czy odsetki mu dali bo przez dwa lata to ich troche urosło. złodzieje i tyle. jak można napisać że oni nie odpowiadają za to że ich pracownik nas okradł, bo to nie było w jego obowiązkach. chamstwo i bezczelność i **** . po tej odpowiedzi widać podejście banku do klienta, bałbym się u nich nawet pusto konto mieć, bo taki złodziej mógłby mi ponaliczać jakieś kary, kwoty itd
mam tylko nadzieję że polacy potrafią glosować swoimi pieniędzmi i nikt u takich złodzieji nie będzie trzymał swoich pieniędzy, za parę lat może będzie trochę więcej cywilizacji w bankach , moje marzenie to żeby były choć w połowie tak przyjazne klientowi jak banki w normalnych krajach.
a na dzień dzisiejszy to banki zdzierają z nas na każdym kroku. w normalnym kraju
1 - konto za darmo,(w pl nieby tak ale za karte debetową musisz placic hehehe)
2 - przelewy za darmo - to oczywiste
3- wyplaty z bankomatów, za darmo
4- sprawdzanie konta, pobieranie wyciągów w bankomatach za darmo
5 - karta kredytowa za darmo
i przede wszyskim to nie jest jakakolwiek promocja itp , to jest normalne w każdym banku, w którym polskim banku masz to wszystko????
a powiem jeszcze że mojemu koledze znikaly pieniadze z karty, ktos zdobyl dane karty i robil zakupy w internecie - oczywiscie kase oddali , choć ani karty nie zgubił ani nie zgłaszał nic takiego wcześniej - który z polskich zdziercow oferuje taką ochrone????
Nie do końca zrozumiałem w jaki sposób pracownik banku mógł to zrobić.
1. Dostęp przez internet wymaga podania aktualnego tokena, zmieniającego się co minutę...
2. Aby w oddziale banku pracownik mógł "wejść" na konto klient musi podać 6 cyfrowy PIN.
Wygląda mi na to, że Lukas mógł podejrzewać "współpracę" obu panów stąd kłopoty z wypłatą pieniędzy. Poza tym, jak można nie zauważyć utraty 81k PLN?
W USA mój panie to juz wszystko jest możliwe. W tej krainie strzyżonych na lewo i prawo zyski idą do kieszeni straty strzyżone są od obywateli. I wiele wiele innych rzeczy o których pojęcia nie masz.
jak podejrzewał współprace to do prokuratury obydwu panow, a jak nie to kasa z powrotem bez dyskusji, to nie piaskownica i tu nie ma miejsca na domysły, podchody itp jest albo czarne albo białe i kasa na stół albo sąd, domyślać podejrzewać itd to moze kaczor przed kamerami a nie poważny bank
Zgadzam się, że albo był szwindel albo go nie było. Zastanawia mnie tylko treść tego tekstu. Nie wiadomo jak zostały "ukradzione" te pieniądze. Jedyne co sugeruje autor, to że miało to związek z obsługą internetową -> vide token.
I tylko tyle napisałem.

![]() | ![]() |
![]() | ![]() |