To co się dzieje z Pocztą Polską to zwyczajne złodziejstwo w biały dzień! Po ostatnim strajku Poczty do wielu moich znajomych do tej pory nie dotarły, nieraz cenne, przesyłki. Kiedy sam odebrałem 3-tygodnie-opóźniony priorytet, okazało się, że koperta jest OTWARTA! Na szczęście koperta nie zawierała pieniędzy, ani niczego cennego, gdyż jestem pewien, że zostałoby to najzwyczajniej w świecie skradzione.

Nie pozostaje nic innego jak samemu zawozić swoje listy i paczki.
Zakupy w sieci tracą na atrakcyjności. U innych przewoźników dzieją się podobne rzeczy ;(
UPS czy DPD dba o paczki. Pewnego razu wysyłałem paczkę z wartościową rzeczą. prosiłem o nalepki, dopłaciłem za wszystkie opcje chroniące paczkę. Przy mnie pani z poczty złapała taką ta paczkę, ajkby to był worek na śmieci.
Żal.pl

A ja wysyłałem kilkanaście razy komputery UPSem i były przypadki, że zginęły (2 razy), albo przychodziły pogniecione (pomimo nalepek - wyobrażacie sobie minę pracownika, który otrzymuje komputer - nic nie działa, po rozkręceniu okazuje się, że połowa kart jest wypięta. Albo po odesłaniu kompa do firmy okazuje się, że jest cały pogięty - a na ten sprzęt czeka już nowa osoba).
Nie będę już wspominał GLSu - bo tu jest porażka na całej linii (mam na myśli traktowanie paczek oznaczonych jako delikatne), a ponadto kilka razy się zdarzyło, że telefon komórkowy potrafił ważyć 10kg... Mieliśmy umowę z kurierem i waga była wpisywana dopiero w sortowni. Oczywiście od wagi zależała cena przesyłki...
Pocztexu nie znam, ale myślę, że jest podobnie.

Wszystko zależy od tego jak często i co wysyłasz. Mi prywatnie nigdy nic nie zginęło, ale przy przesyłkach firmowych owszem.
Jestem w takiej sytuacji. W czerwcu zrobiłam zakupy na Allegro. Paczka miała być priorytetowa polecona. Czekałam miesiąc -cisza. Na poczcie powiedziano mi że w ogóle nie było jej w moim mieście, a nadawca podał mi wszystkie dany wysyłki. Od złożenia reklamacji minęły 3 tygodnie. Nadal cisza. Najgorsze że to ja nie mogę nic zrobić bo reklamacje składa nadawca. Nie odpuszczę !

A że tak się naiwnie zapytam, nie można ubezpieczyć paczki?
Nie uchroni to przed kradzieżą, ale przynajmniej będziemy mieli jakiś tak zwrot kasy.
Co do przesyłek zagranicznych zastanawia mnie, czy aby to na pewno TYLKO poczta kradnie. Wróć, nie kradnie poczta, tylko ludzie tam pracujący. Może to sąsiad / sąsiadka, lub nawet ktoś z rodziny...?
Co do paczek z zagranicy, to przecież ustawowe prawo wglądu do nich ma urząd celny. Może oni też kradną? Ale o tym cicho.
A może to sami wysyłający oszukują? Wszak mieszkamy w kraju, gdzie się tańczy krakowiaka, zimą jest -45 , a w domach -10 stopni. Poza wódką i bigosem nic nie jemy. Tak nas przecież postrzegają za granicą i może tak nas traktują zagraniczne sklepy? :)
TAK PACZKA UBESPIECZONA PLACISZ OK 10 E A ZA 3 LISTY OTWATE PO 4 MIESIACACH REKLAMACJI DOSTALAM 34E SUPER JAK SASIAD MOZE UKRASC JESLI TO POLECONY BO NIE POLECONY TO BY JUZ CHYBA WOGOLE NIE DOSZEDL....MOWIA ZE PACZKA Z WARSZAWY PSZYSZLA JUZ OTWARTA CZYLI Z SAMOLOTU DO PAKOWNI A Z TAM HULAJ DUSZA....
Przecinki i kropki Ci na klawiaturze nie działają i zaciął się shift? Oczy bolą jak się czyta Twoją wypowiedź.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.