To prawda co o nich piszą w październiku rok temu kupiłem u nich komputer na część... Czekałem ponad miesiąc, nie dało się dodzwonić, status zamówienia zmieniał się z wysłany / kompletowanie części przez parę dni. Najśmieszniejsze było, że jak zamiawiałem to wszystko było dostępne a potem się okazywało, że nie ma dysku, że nie ma ramów...
Nie wiem co inni mają do sklepu ulubiony.pl, ale ja niemalże zawsze jak coś kupuję to właśnie w ulubionym.
Obsługa bardzo miła, towar zgdza się z tym w rzeczywistości, nigdy nie mam problemu z realizacją zamówień. Jedyna uwaga, to czas realizacji - 5 dni, ale jest to zapisane w regulaminie. Ostatnio zamawiałem zasilacz do kompa, płytę główną oraz procesor - wszystko przyszło piątego regulaminowego dnia.
Jeżeli innych denerwuje długi czas oczekiwania, to niech najpierw czyta uważnie regulamin, a potem złorzeczy na sklep albo na siebie.
Z punktu widzenia sklepu też bym usunął n-ry telefonów jeśli klienci jeden za drugim dzwoni z pytaniem o termin wysłania przesyłki czy realizację zamówienia.
W wyniku czego sklep poświęca więcej czasu na odbieranie telefonów niż na realizację zamówień.
Naprawdę CZYTAJMY regulamin danego sklepu internetowego przed podjęciem decyzji czy chcemy dokonać w nim zakupu.
Ja nie ufam komentarzom w porównywarkach cen odkąd odrzucili moją negatywną wypowiedź w Nokaut i w Ceneo. Nie był to paszkwil, tylko opis rzeczywistej sytuacji. Negatywna ocena dotyczyła tylko części aspektów realizacji zamówienia. Ciekawostką jest, ze na stronie głównej jednej z tych porównywarek był reklamowany sklep, który oceniałem.
A ogólnie na stronach z komentarzami trzeba raczej czytać te komentarze niż polegać na podsumowaniu. Zwykle większość to pochwały po udanym, jednorazowym zakupie jakiejś pierdółki. Wg mnie sklep można poznać po co najmniej kilku zakupach, po sposobie odpowiadania na zapytania i informowaniu o ewentualnych komplikacjach realizacji lub jeszcze lepiej po sposobie załatwiania reklamacji (odpukać), po możliwości dogadania się w celu realizacji niestandardowego zamówienia (np. sprowadzenia czegoś).
Tak. Tylko 5 dni trwała realizacja zamówienia. Za zamówienie zapłaciłem przelewem. Mało tego, to najpierw zamówiłem płytę główną i procesor, a następnego dnia zasilacz. Oczywiście policzyli mi osobno koszty dostawy do każdej przesyłki, ale wysłałem im maila aby wszystkie elementy z obu zamówień wysłali mi za jednymi kosztami dostawy, co zrobili bez najmniejszych oporów. Jak wcześniej pisałem nie miałem nigdy żadnych problemów z tym sklepem - nawet w prezencie przysłali mi smycz z logo sklepu.
Po pierwsze nie jestem adminem tego sklepu. Tylko zadowolonym klientem z udanego zakupu.
Więcej poczytaj sobie w komentarzu oznaczonym [w odpowiedzi dla: ~Raffael].
Po drugie wnioskuje z twojej wypowiedzi, że jesteś klientem okazjonalnym, tzn. takim który kupi jakieś pierdółki i jak ci sklep podpadnie, to wg ciebie najlepiej powinni go zlikwidować.
Po trzecie trzeba też umieć się postawić w punkcie widzenie sklepu. Być może wasze problemy ze sklepem są spowodowane wakacjami i złym kierownictwem sklepu - może więcej osób poszło na urlopy, a te osoby co są, to się nie wyrabiają.

~t0masz78, ale ty ewidentnie za bardzo bronisz tego sklepu.. jak sa az takie problemy, "bo maja wakacje", to niech sobie daruja sklep
dokladnie tak. z odbiorem osobistym byl DUUZY problem, bo jechalem do nich po dysk NA DARMO. powiedzieli mi ze jest dostępny, a na miejscu. OJEJ!!! SKONCZYLO SIE. W swojej kanciapie maja tylko sprzet ktory zostal kupiony., i pakuja go tylko w paczki.
TAK TO I JA POTRAFIE. Chyba zaloze sobie taki sklepik, wystawie POTĘĘĘĘĘŻNĄ ofertę produktow ktorych nie jestem w posiadaniu, a jak ktos bedzie kupowal to ja wtedy CHYC szybciutko na skapcu czy ceneo wyhacze najtansza sztuke, dolicze sobie 5-10% i pogonie po tygodniu :D
@~t0masz78, dobrze, na chwilę stawiam się w pozycji sklepu. Od razu przychodzi mi do głowy pomysł mailowego przepraszania klientów (nawet z automatu), którzy muszą czekać więcej niż np. 7 dni. Ja na swoje zamówienie czekałem 14, a wysłali je dopiero po mojej bardzo zdecydowanej interwencji. Za towar zapłaciłem prawie 700 zł, więc "pierdółka" to nie była.
Poza tym, jeżeli ktoś nawet na drobiazg za 50zł musi czekać kilka tygodni, to na pewno nie jest to normalne. Pomijając nawet fakt, że zamówiony i opłacony przez klienta towar już dawno zdążył potanieć w hurtowniach. A może zarobek wynikający z różnicy tych cen, to jest tajemnica funkcjonowania sklepu? Klient, który w końcu dostanie towar odpuszcza sobie walkę ze sklepem, tymczasem przychodzą nowi chętni na zakupy i koło się zamyka.
"Chyba zaloze sobie taki sklepik, wystawie POTĘĘĘĘĘŻNĄ ofertę produktow ktorych nie jestem w posiadaniu, a jak ktos bedzie kupowal to ja wtedy..."
Większość polskich sklepów internetowych działa właśnie w ten sposób.
tak bronię, bo nie miałem żadnego problemu z zakupami w nim. nie wiem może miałem po prostu szczęście w przeciwieństwie do reszty świata.
Ja nie kupowałem w tym sklepie, ale dziwi mnie naiwność Klientów sklepów internetowych.
Przecież 98% sklepów internetowych nie ma towaru który sprzedaje. Więc o co tyle hałasu?
Co Wy sobie wyobrażacie ? Że sklep ma w magazynie 600 modeli telewizorów i 500 modeli notebooków ? I jeszcze 50.000 innych produktów ? :)

![]() | ![]() |
|
| ![]() |