zaawansowane  Szukaj: w Google w DI
email:   hasło:   
zapamiętaj mnie   rejestracja  •   nie pamiętasz hasła?
Sobota, 22 listopada 2008

Komentarze

do: eBay i uczciwi sprzedawcy odpowiedzą za podróbki (aktualizacja)

Dodaj nowy

HTML zablokowany

można używać prostych znaczników BBCode

pola oznaczone * są wymagane

Dostępne znaczniki:

[b] pogrubienie [/b]
[i] pochylenie [/i]
[u] podkreślenie [/u]
[url]http://www.di.com.pl[/url]
[url=DI]http://www.di.com.pl[/url]


W odpowiedzi dla:
~R2D2 (#68325)
Powiadom mnie gdy ktoś odpowie  
Aby otrzymać powiadomienie, musisz podać adres email
Odpowiedz na proste pytanie *:
Ile jest osiem dzielone na 1?

Zarejestruj się! - nie będziesz musiał się podpisywać i wpisywać odpowiedzi!

Najnowsze komentarze
  • ~R2D2
    [w odpowiedzi dla: ~mpe34]

    E-bay a także Allegro mają status domów aukcyjnych. Co prawda są to wirtualne domy aukcyjne, których funkcjonowanie jest zautomatyzowane ale z punktu widzenia prawnego jest to to samo. Różnica między internetowym serwisem aukcyjnym a domem aukcyjnym jest taka sama jak między bankiem internetowym a zwykłym bankiem.

    Dlatego też aukcje internetowe są prawnie wiążącymi umowami kupna-sprzedaży, a Ebay, jak każdy dom aukcyjny, bierze prowizje od tychże umów (nie jest to więc sprzedawanie informacji jak sugerowałeś).

    Zupełnie inną kwestią jest, czy Ebay jest w stanie rozpoznawać, które z wystawianych przedmiotów są podróbami. Ale teoretycznie ten sam problem mógłby mieć tradycyjny dom aukcyjny.

    15-07-2008, 21:58

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~mpe34

    R2D2 mylisz sie mowiac ze E-bay jest domem aukcyjnym. Jest wlasnie bardziej slupem ogloszeniowym. Wyobraz sobie ze zbierasz niformacje na temat wszystkich ludzi ktorzy chca sprzedac rowery w twojej okolicy. Pozniej ta informacje odsprzedajesz 10 osobom za tanie pieniadze. Zostajesz oskarzony w sadzie i nazwany paserem. Jest to troche bledne rozumowanie. Jesli nie masz mozliwosci zeby chocby obejrzec przedmiot (kazda fotografia czy film moze byc spreparowana) o ktorym zbierasz informacje to nie mozesz powiedziec ze jest osoba chetna do sprzedazy?

    Rozumialbym dokladnie stanowisko sadu gdyby byla zasada fizycznego przekazania przedmiotu wystawionego na sprzedaz do firmy ktora prowadzi aukcje internetowe. Jesli firma sprzedaje wlasciwie tylko informacje kto i gdzie chce kupic. A umowa jest podpisywana tylko miedzy kupujacym a sprzedajacym (e-bay jest bardziej swiadkiem niz posrednikiem)

    15-07-2008, 19:10

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~R2D2
    [w odpowiedzi dla: Uzytkownik]

    Jest cały szereg przestępstw, za który skazuje się ludzi, mimo iż popełnili je nieumyślnie. Najlepszymi przykładami są tu "nieumyślne spowodowanie śmierci" albo właśnie paserstwo. Głupota nie jest bowiem usprawiedliwieniem. Jeśli ktoś kupuje samochód kilkukrotnie tańszy od ceny rynkowej, to ma obowiązek domyśleć się, że pochodzi on prawdopodobnie z kradzieży. Może zaryzykować, ale jeśli samochód okaże się kradziony to kupujący będzie siedział za paserstwo (a nie za kradzież - to zupełnie inne przestępstwo!). W ten sposób wymusza się na ludziach aby postępowali rozsądnie.

    Według polskiego prawa za paserstwo uznaje się nabycie przedmiotu kradzionego, którego wartość przekracza 250 zł. Dlatego przyjęcie pieniędzy za sprzedaż gazety byłoby zaledwie wykroczeniem i to o niskiej szkodliwości czynu więc nie byłoby żadnych kar. Gdyby jednak przyjmować większe ilości kradzionych pieniędzy to wówczas byłby to szczególny rodzaj paserstwa czyli pomoc w praniu brudnych pieniędzy. Mimo to jeśli nie istniałyby żadne przesłanki co do nielegalnego pochodzenia tych pieniędzy, prawdopodobnie sąd oddaliłby zarzut paserstwa.

    Ebay do diaska nie jest żadnym słupem ogłoszeniowym tylko domem aukcyjnym czyli pośrednikiem w sprzedaży. Pośrednictwo w sprzedaży przedmiotu uzyskanego za pomocą czynu zabronionego jest paserstwem. Ebay zarabia na swojej działalności, musi więc ponosić ewentualne konsekwencje tejże działalności. Oczywiście sprzedawcy, którzy wystawiają na aukcjach podróbki też powinni być karani ale z innego paragrafu (za kradzież a nie za paserstwo).

    I co to jest "tranzakcja"? ;)

    04-07-2008, 23:54

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Uzytkownik
    m
    Użytkownik DI Uzytkownik (62)
    [w odpowiedzi dla: ~R2D2]

    Nadal - co jeśli złodziej zapłaci nimi u mnie (załóżmy że prowadze sklep i sprzedam mu gazetę)?

    1. IMHO paserstwo nie powinno być karane, chyba że było świadome(wtedy niezależnie od ilości 'stopni'). Wszystkie tranzakcje z tymi przedmiotami powinny być cofnięte a straty tym spowodowane wyrównane przez winnych[1]. Ale to tylko moje poglądy na karę[2].

    2. Nie wiem, czy eBay jest stroną w tranzakcji. Niezależnie od prowizji jest rozbudowanym słupem ogłoszeniowym...

    [1] Albo odkupione przez winnych jeśli tak wolą.
    [2] Ma po pierwsze wynagrodzić stratę poszkodowanego przez winnego.

    04-07-2008, 22:30

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~R2D2
    [w odpowiedzi dla: Uzytkownik]

    Paserstwo to nie tylko nabycie rzeczy kradzionej ale może to być także pomoc w zbyciu przedmiotu kradzionego. Oszuści, którzy wystawiają aukcje z podróbkami to złodzieje i należy ich karać za złodziejstwo. Ebay natomiast zarabia poprzez udzielanie pomocy w sprzedaży kradzionych przedmiotów wiec bezwątpienia jest to paserstwo. Intencje i starania nie mają tu znaczenia, bo paserstwo to przestępstwo, które bardzo często popełnia się nieumyślnie. Kodeks karny jest tu po prostu bezwzględny (dlatego sądzeni o paserstwo są zazwyczaj uczciwi ludzie, którzy nie wiedzieli, że weszli w posiadanie kradzionego towaru). Nie twierdzę, że jest to słuszne prawo ale takie ono jest. Zauważ też, że napisałem "...aukcje, które łamią prawo powinny być usuwane najszybciej jak to tylko możliwe", co oznacza, że należy je kasować w miarę możliwości. Sądowi tak na prawdę nic do tego ile Ebay zatrudnia pracowników walczących z felernymi aukcjami - sąd powinien interesować się tylko efektem końcowym.

    Paserstwo popełniane jest tylko podczas pierwszego zbycia kradzionego przedmiotu, więc przykład z banknotami jest tu nie trafiony. Poza tym w przypadku podróbek kradzież dotyczy własności intelektualnej (kradzież nazwy zastrzeżonej), więc nie odnosi się do wartości wystawianego przedmiotu lecz do wartości strat poniesionych przez właściciela danej marki.

    04-07-2008, 22:04

    Odpowiedz
    odpowiedz

Copyright © 1998-2008 by Dziennik Internautów Sp. z o.o.  Wszelkie prawa zastrzeżone.  •  Analiza ruchu: stat24.com