Nie piracę, kupuję same oryginały (nie jest ich dużo, ale za to mają super jakość) i szczerze mówiąc, po tym co przeczytałem, cieszę się, że nie mam żadnego produktu Topware i Techland. Nie podobają mi się metody zastraszania, dlatego na listę firm, które bojkotuję dopisuję w/w firmy.
Swoją drogą, ceny ich produktów nie są wysokie, więc strat wielkich na pewno nie ponieśli. Czyżby znaleźli sposób na łatwe dorobienie kasiory? Następni spekulanci.
Nielegalnie zbierają dowody. Niewykluczone, że zbierając dowody sami pobierają pliki od ludzi których namierzają. To jest pomocnictwo w przestępstwie i jest ścigane wg Kodeksu Karnego na tych samych zasadach co oryginalne przestępstwo.
Oferują usługę której nie są w stanie świadczyć (wpływanie na przebieg postępowania karnego).
Poza tym - są obrzydliwi. Brzydzę się takimi ludźmi i ich metodami. Są gorsi od 'dresów' krojących w parkach ludzi z komórek i portfeli. Gorsi, bo 'dres' nie umie inaczej, a oni umieją. Rozumieją co robią, że niszczą ludzi na podstawie nierzetelnych, zdobytych nielegalnie dowodów. Zastraszają i wymuszają haracz z pełną świadomością że w sądzie mogą wygrać tylko przypadkiem i przewagą prawniczą (10 papug na 1 oskarżonego), bo można podważyć ich dowody, metody i jeszcze ich skazać za naruszenia prawa...
Od kiedy śledzenie wszystkich, czyli inwigilacja, osób jest legalne ? To są czysto totalitarne metody. Sowiecki model sprawiedliwości ?
Można utyskiwać nad takim stanem, lecz winne jest tu chore prawo, które zostało swego czasu uchwalone bez zastanowienia nad skutkami. Różne sępy żerują na "prawach autorskich" jakby sami cokolwiek w życiu stworzyły. ZAiKS-y, STOART-y i inne "ochraniacze" żyją z cudzej pracy bez jakiejkolwiek odpowiedzialności za swe działania. Lepszej sytuacji nie można sobie wyobrazić od tej jaką mają obecnie.

szkoda, że pismo to nie jest w pełnej zgodzie z zasadami języka polskiego... a wypadałoby by tak było. ewidentnie widać, że napisał je jakiś niedouczony gnojek, który jaja sobie z ludzi robi.
jednocześnie podpisanie takiego świstka jest przyznaniem się do winy, której jeszcze nikt nawet nie próbował udowodnić. ba, nie przedstawiono nawet pobieżnych dowodów na taki proceder, a tego wymaga polskie prawo by postawić zarzuty i zagwarantować prawo do obrony.
Odbywa sie to tak, że taka kancelaria wynajmuje zachodnią firmę, żeby ta złapała internautę.
Oczywiście namierzyć można tylko udostępniając daną grę potęncjalnemu ściągającemu - łamiąc przy tym samemu prawo. Wynajeli firme zachodnią dlatego pewnie, żeby Policja nie wnikała jak uzyskali IP, żeby nie wykryła łamania prawa przy inwigilowaniu danego IP.
Można też tak, że 3 firmy podpisują cichą umowe. Pierwsza udostępnia żeby skusić potęcjalnego pobierającego, druga żeby go szybko namierzyć, a trzecia żeby z niego zedrzeć kasę za łamanie praw!
Wszyscy zarabiają zarówno na ochronie jak i na łamaniu na łamaniu prawa :) proste!
Jedynym przegranym jest internauta!!!!!
Sprawa jest bardzo kontrowersyjna aby po IP ścigać ludzi wątpliwości jest tyle i ile jest użytkowników internetu. W erze wifi blutufów itp. Pod ip może być faktycznie nie ten kogo szukamy. Nie jest tajemnicą że instytucje "handlują" naszymi danymi. Jak znam życie znajdą się bardziej cwani od tej kancelari i owa kancelaria jeszcze się na tym przejedzie słono za to zapłaci. Wiele aspektów internetu jest czarną magią dla laików można nimi manipulować dowolnie. Znajomy też dostał takie wezwanie pech chciał że również jest prawnikiem (pobierał z p2p utwory i je udostępniał ale owe utwory pochodziły z darmowych serwisów typu jamendo) teraz wraz z 3 innymi kancelariami chce zająć się OBIGiem. Podobne akcje planowuje też inne zespoły prawników. Nasuwa się stwierdzenie "kto mieczem wojuje ten od miecza ginie" IP to teraz pojęcie względne wystarczy tylko wykorzystać serwer proxy lub połączenie szyfrowane i po kłopocie. Pani w szkole zawsze mówiła "ucz się ucz bo nauka to potęgi klucz i dorobisz się na frajerach"
Ponoć „Kancelaria Prawnicza OBIG” to nazwa firmy - nie jest kancelarią prawniczą.
A co do oświadczeń - no zajebiście. Pisząc takie coś goście sami się wtopili. No po prostu przyznali się do winy i w tym momencie firma dowolny proces ma wygrany.
LUDZIE, NIE PUBLIKUJCIE NIGDZIE TAKICH OŚWIADCZEŃ!
Pierwsze pewnie sami opublikowali ;)
Ja proponuje poważnie zastanowić sie przed zakupem produktów pewnych firm zrobić z tego wielkie halo, powymieniać sie linkami niech gazety o tym napiszą i PR managerzy tych firm zrobią resztę topiąc w klozecie ludzi za to odpowiedzialnych. niech matka kupująca dziecku gierkę wie ze dzięki firmie X czy Y do jej drzwi jutro może zapukać brygada "G". Badania naukowe dowodzą ze świat dzięki piractwu sie rozwija. Poddam pod rozwagę Państwo ze jak by nie piracony Windows to ludzią by w Polsce wystarczyły komputery na poziomie pIII 700 mhz, jak by nie gry było by dokładnie tak samo, producenci gier nie windowali by wymagań sprzętowi przez to nie tworzyli by coraz bardziej wymagających gier. To jest kolo zamknięte i próba jego przerwania skończy sie krachem. piractwo jest stare jak komputery osobiste i programy bila Gatesa (mam na mysli altaira) jak by nie piractwo to aktualnie siedzieli byśmy przy 486 mając neta albo i nie w trybie tekstowym . Oni podcinają gałąź na której siedzą (no kancelaria nie bo ona sie na niej tylko na chile powiesiła i jej to jest obojętne czy jutro ta gałąź spadnie czy nie).

![]() | ![]() |
![]() | ![]() |