Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze archiwalne:

  • ~user

    Heh A kto jeszcze dzisiaj pamięta taka firmę jak SCO .Tez sobie w kolano strzelili.

    05-02-2008, 23:27

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~anaron.duke

    Jakby RIAA nie wydawała tyle kasy na przegrane procesy, to teraz by nie musiała sięgać do kieszeni artystów. Jakby też pomyślała o obniżeniu cen produktów, to te zeszłyby w większych ilościach dając większy zysk. No ale to jest RIAA.

    06-02-2008, 10:59

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~TFUrca

    Jako twórca od samego początku Panom z ZAIKSu dziękowałem uprzejmie za troskę. Dla mnie to są zwyczajni pośrednicy działający często na granicy prawa (ZAIKS) lub ją drastycznie przekraczając (MPIAA & RIAA) w imię ochrony "moich" pieniędzy.
    Ale niestety koneksje tych instytucji są zbyt głębokie i obszerne - żeby oni tak bez problemu zniknęli. Sądzę, że będzie jeszcze straszniej i mniej śmiesznie.

    06-02-2008, 13:54

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~TFUrca

    Przepraszam za podwójny wpis - proszę twórców strony o jakąś malutką informację po naciśnięciu "dodaj" że wiadomość została zamieszczona - nie każdy ma ekran takiej wielkości, że widzi formularze i listę komentarzy jednocześnie.

    06-02-2008, 13:56

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • kornislaw
    m
    Użytkownik DI kornislaw (15)

    Wciąż zbyt mało ludzi zdaje sobie sprawę, że "prawa autorskie" powstały dzięki pośrednikom i dla pośredników. Polskie tłumaczenie słowa copyright jest bardzo nietrafione i szkodliwe, to nie prawa, jakie mają autorzy (twórcy), a tylko pośrednicy. To nic więcej niż wykupione (a najczęściej przez rozkręconą machinę koncernów - wyłudzone) prawo do kopiowania. Niemal zawsze na wyłączność.

    Niedawno mogliśmy na DI przeczytać, że Paulo Coelho udostępnia wszystkie swoje książki w sieci z wyjątkiem oryginałów w jego ojczystym języku - do tych nie ma praw autorskich. Więc na czym polega autorskość tych praw?

    Poszukajcie w sieci artykułu "Zapowiedź świata Post-Copyright". I podzielcie się tą wiedzą ze swoimi znajomymi. Osiągniemy masę krytyczną szybciej niż się taka RIAA spodziewa.

    06-02-2008, 19:03

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~www.wolnakultura.org

    wolnakultura dot org

    06-02-2008, 19:54

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • matips
    m
    Użytkownik DI matips (155)

    "Jego przedstawiciele uważają, że w przypadku muzyki sprzedawanej online stawka dla autora powinna wynosić 4%."

    Chyba na odwrót... Jakim dennym prawem wytwórnia inkasuje 96%? Nie ponosi praktyczne ryzyka związanego ze sprzedażą online - koszt wykonania kopii jest bardzo niski (a umożliwienie kupna - śladowy). Więc za co? Przecież to czyste złodziejstwo...

    Po drugie, a co kogo obchodzi, że archaiczny model sprzedaży nie przynosi zysków? To ich problem, czemu mają płacić za to autorzy?

    Po trzecie, @kornislaw ma rację, to są prawa pośrednika. Zasadniczy błąd tej ustawy, to możliwość zrzeknięcia się praw TWÓRCY do swojego dzieła i przekazania ich jakiejś korporacji. Wytwórnia mogłaby sobie kupić prawo do nagrania utworu, ale AUTOR nie straciłby możliwości opublikowania go tydzień później w sieci, lub sprzedania komuś innemu.

    06-02-2008, 22:35

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~hate

    bardzo dobrze, wiecej artystow zacznie pomijac globalnych wydawcow...

    08-02-2008, 03:15

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~@ureliusz

    no bez jaj - sformułowanie - "ciężka praca artystów" jest sprzeczne samo w sobie

    08-02-2008, 09:48

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy